TRENCZ STYLIZACJA / AMSTERDAM

29 / 05 / 2016 9 komentarzy

TRENCZ STYLIZACJA / AMSTERDAM

Dzisiaj mam dla Was kolejny post z Amsterdamu. Wyjazd nie był długi ( C&A zabrało mnie tam na dwa dni), ale za to był bardzo intensywny. Zresztą na zdjęcia zawsze muszę znaleźć czas! :) Kiedy jestem w nowym miejscu, to wręcz nie mogę się powstrzymać żeby Wam go tutaj na blogu nie pokazać…

Sesję którą zobaczycie poniżej robiliśmy z samego rana. Poprzedniego wieczoru wybraliśmy się na wycieczkę po mieście. Dotarliśmy na ulicę czerwonych latarń. Nie trafiliśmy tam przypadkowo. Przyznaje, że chciałam to zobaczyć na własne oczy. Trochę nie wierzyłam, że takie miejsce faktycznie istnieje. Myślałam, że to chwyt marketingowy, czy po prostu jakaś miejska legenda. Przekonałam się bardzo szybko, że byłam w błędzie… Powiem Wam że byłam tak zszokowana, że moje reakcje były mega dziwne. Na przemian zdziwienie, niepokój, przerażenie, śmiech i tak w kółko. Serio zrobiło to na mnie przeogromne wrażenie. Nie mogłam uwierzyć… Nie wiem czy tam byliście. Generalnie wygląda to tak że dziewczyny prężą się i tańczą ( pół nago, właściwie to nago bo ich bielizna to były raczej sznurki niż materiał) za szybą. Jak na wystawie sklepowej. Kiedy wchodzi klient to po prostu zasłaniają zasłonkę… Za nimi w tle widać łóżko, zlew, odkażacz. Hardcore! Zbierałam szczękę z podłogi… Mam w swojej świadomości, że prostytutki są w każdym mieście. Jednak kiedy zobaczyłam, że są one pół metra ode mnie i oddziela mnie od nich tylko szyba i zasłonka i wiadomo co za zasłonką się dzieje…! Bardzo to we mnie uderzyło. Dodatkowo “klienci” to upici lub spaleni imprezowicze… Podobno w każdy takim “sklepiku” jest ochroniarz, który pilnuje aby dziewczynom nic się nie stało. Jednak jest to mało pocieszające… Jakieś 100 metrów dalej są uliczki na których widziałam misie i lalki w oknach. Mieszkają tam szczęśliwe rodzinki z dziećmi. Jestem ciekawa jak rodzice swoim pociechom tłumaczą co się tam dzieje. Fajnie od małego mieć takie super wzorce! Moje dzieciństwo to było wiszenie do góry nogami na trzepaku, obijanie piłką garaży i rysowanie po chodniku kredą… Nie przechadzałam się uliczkami gdzie atakowały szyldy sex, wild girls itd. Dziwne miasto ten Amsterdam.

trencz stylizacja trencz-stylizacja białe-spodnie-stylizacjastylizacja-z-trenczem pink-bomber-street-styleysl-bag zegarek-elixa amsterdamcienki-trencz-stylizacja lekki-cienki-trencz-do-czego-nosić lace-up-shoes-street-style

FOTOGRAF / PHOTOGRAPHER: Bartek Szmigulski

CIENKI, PRZEWIEWNY TRENCZ / BLACK TRENCH: C&A
CZARNA ZWIEWNA BLUZKA / BLACK BLOUSE: C&A
BIAŁE SPODNIE PRZED KOSTKĘ / WHITE PANTS: C&A
SZNUROWANE BALERINY / LACE UP SHOES: Sarenza
KURTKA TYPU BOMBER / PINK BOMBER JACKET: Mohito
SKÓRZANA TOREBKA / LEATHER BAG: YSL
ZEGAREK / WATCH: Elixa

Post trencz stylizacja / amsterdam appeared first on shinysyl.com

Follow me on:

Instagram

You may also like:

Odpowiedz Ola Maj 29, 2016 at 1:46 pm

Pięknie wyglądasz:)

Odpowiedz Marta Maj 29, 2016 at 3:33 pm

Czy w Polsce jeszcze też robisz sesje?;)

    Odpowiedz Shiny Syl Maj 29, 2016 at 5:25 pm In reply to Marta

    Większość. :) Te zagraniczne są sporadyczne. Chciałabym żeby było ich więcej. :)

Odpowiedz Ev Maj 30, 2016 at 11:48 am

Jakie piękne zdjęcia! <3

______________________
PERSONAL STYLE BLOG
http://evdaily.blogspot.com

Odpowiedz Monika Maj 30, 2016 at 12:01 pm

Trencz to jeden z najwspanialszych elementów mojej garderoby. Uwielbiam go i bardzo często go noszę!
Pozdrawiam i zapraszam na http://monikaolgaczyta.blogspot.com/

Odpowiedz ladyagat Maj 30, 2016 at 2:14 pm

Piękny płaszcz i cudowne zdjęcia!!

http://www.ladyagat.com

Odpowiedz ladyagat Maj 30, 2016 at 2:14 pm

Piękny płaszcz i cudowne zdjęcia!!

http://www.ladyagat.com

Odpowiedz Teresa Maj 31, 2016 at 7:12 am

Śliczne zdjęcia! Trencz to jeden z nielicznych zakupów, który naprawdę mogę zaliczyć do udanych. A różnie to u mnie bywało :)
Pozdrawiam!
http://teresalifestyle.blogspot.com/

Odpowiedz Olka Czerwiec 6, 2016 at 5:08 pm

Spodnie najlepsze! Nie wyobrażam sobie wiosny i lata bez białym spodni rurek w mojej szafie.

Pozdrawiam,
Olka